Myśli różne

Coś dla zmysłów – Maj – Something for the senses – May

29 maja 2016

Witajcie pod koniec maja. W tym miesiącu poszło mi znacznie lepiej. Przyjemne rzeczy dla zmysłów z maja możecie zobaczyć jeszcze w maju. Także jest postęp. A jak maj to i kwiaty. Udało mi się uchwycić w tym miesiącu wiele pięknych kwiatów, ale tych piwonii nic nie przebije. Po pierwsze te dostałam z miłością, po drugie dostałam je z bardzo daleka, a po trzecie długo cieszyły oko na wiele sposobów. Najpierw były małymi pączkami, które poukrywane były między gąszczem liści. Potem powoli, nie wszystkie naraz otwierały się do wielkiej, delikatnej bezy. A pachniały tak pięknie, że sny miałam bardzo wakacyjne, kiedy ich woń błąkała się po pokoju.

Welcome at the end of May. This month it all went much better. You can actually read pleasant things for the senses from May in May. It is definitely a progress. And May is flowers. I managed to capture a lot of  beautiful flowers, but nothing will beat these peonies. First of all they were given with loads of love, second thing is that they were sent from very far and I was enjoying them in many ways. First they were small buds hidden in the jungle of leaves. Then slowly, not all of them at once, they blossomed to become big and magnificent meringues. And they smelled so beautifully that I had really summer dreams.

zapach – smell

smak – taste

5-image

Jestem wielką fanką minimalizmu i małymi krokami wprowadzam go w życie w każdym jego aspekcie. Jadłam wiele przepysznych potraw w maju. Ale smakiem, który sprawił, że poczułam się bardzo szczęśliwa z powodu jedzenia była kanapka. Tak, po prostu kanapka. I to nie wymyślna, a najprostsza kanapka świata. Zrobiona ze świeżego, ciemnego pieczywa, posmarowana masłem i przykryta dwoma, cienkimi plastrami szynki. Do tego polne kwiaty, za oknem krowa wcina trawę. A do mnie powoli dociera, że chyba moje serce nie jest z miasta.

I am a big fan of minimalism and slowly I am effectuating it into my life in its every point. I have eaten a lot of delicious meals in May. But the taste, that made me feel very happy and peaceful was the most simple sandwich in the world. Made of dark bread with butter and two, thin slices of ham. Some field flowers and the cow eating grass outside the window. And slowly I am convinced that my heart is not from the city.  

wzrok – sight

142-Praktykant

Film z Robertem De Niro i Anne Hathaway widziałam już jakiś czas temu, ale ostatnio pokonując po raz kolejny trasę Katowice-Zurych pilot dał nam okazję, żeby sobie go przypomnieć. Pomysł, na to, żeby De Niro jako prawie osiemdziesięcioletni praktykant pracował w firmie dla Hathaway jest genialny. Oni razem tworzą przyjemną dla oka parę, której chemia bije z ekranu. Film dobry na wieczorny relaks, a jednak porusza kilka frapujących nasze pokolenie problemów jak robiące karierę mamy, presję innych na nasze decyzje, a nawet mnie jako nianię bawiący wątek nieprzyjemnych mamusiek ze szkoły, krzywo patrzących na Anne, która robi karierę. To taki film przy którym człowiek się uśmiechnie, zasmuci, zamyśli i pójdzie spokojnie spać. Nawet jeśli śpi tylko w autokarowym fotelu.

Some time ago I have seen this film with Robert De Niro and Anne Hathaway , but recently when I was travelling again from Katowice to Zurich, they gave us chance to recall it. The idea of De Niro working as an eighty years old intern for Hathaway is brilliant. Both of them create a nice couple to look at and their chemistry is so natural. It is a good film for a relaxing evening, but at the same time it brings up issues like working mother who makes a career, the pressure of others we all have while taking any kind of decisions and finally the most amusing for me – other mothers from Anne’s daughter’s school, who judge and comment everything. You will smile, be moved, think and then peacefully you will go to sleep. Even when it is just a seat on a coach.

słuch – hearing

Piosenka Zary, która ostatnio podbija świat to duet z MNEK Never Forget You. Spodobał mi się jej głos i zaczęłam słuchać innych jej piosenek. Tak dotarłam do She’s not me. Piosenka trochę o żalu, trochę o tęsknocie a trochę o tym, o czym wszystkie myślimy po rozstaniach. Co ona ma takiego, że wolisz ją. Urzeka mnie prostota tego teledysku. Minimalny makijaż, prosty czarny t-shirt i to co sie liczy to jej głos i ekspresja twarzy. Mówiłam, że minimalizm wszędzie już się wkrada w moje życie?

The duet with MNEK Never Forget You is recently one of the most popular Zara’s songs. I liked her voice so I looked up for some more of her songs. And this is how I discovered She’s not me. It is a song a little bit about regret,  longing and mostly about what we all think after break-ups. What is this thing that she has that you prefer her. I am amazed with the simplicity of this video clip. An infinitesimal make-up, simple, black t-shirt and what really counts is Zara’s voice and her face expression. Did I mention how minimalism affects my life?

dotyk – touch

maxresdefault

W sierpniu zostanę matką chrzestną, a moja chrzestna córeczka już maluje w brzuchu mamy i wygina się na wszystkie strony świata. Najcudowniejszym w dotyku niewątpliwie teraz jest dla mnie brzuszek żony mojego brata. Można pogłaskać dzidziusia, a on daje znać, że to czuje. Tajemnica życia. Jak myślicie, co będzie w kategorii dotyk w sierpniu? 🙂

In August I will become a godmother. My godchild is already painting in her mum’s tummy and she bows in every possible direction. The most wonderful thing to touch is doubtlessly my sister’s in law tummy. I can stroke the little girl and she gives us the sign that she can feel it. The mystery of life. What do you thing? What will be in the touch category in August? 🙂

You Might Also Like