Myśli różne

Czego tu szukasz? Powiem Ci co znajdziesz – What are you looking for here? I tell you what you will find

8 lutego 2017

Pewnie zauważyliście, że na stronie na Facebook’u trochę ucichłam. Nie wrzucam już pojedynczych zdjęć, nawet najpyszniejszego obiadu czy widoku ze spaceru. Komu tego brakuje powiem, że na pewno znajdzie takie zdjęcia na moim Instagramie. Tam postanowiłam zostawić miejsce na spontaniczną dokumentację pięknych i smacznych momentów. Nie wierzę w przypadki, ale wierzę, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Z jakiegoś powodu wyrzuca mnie na telefonie z mojej strony Mademoiselle na Facebook’u. I okazało się, że tak właśnie ma być. Na Facebook’u będą linki do nowych postów i ważne informacje. Na Instagramie spontaniczność. Choć do oczyszczenia swojej głowy z wielu rzeczy daleko i mam na to cały plan, który pojawi się w osobnej historii to już ten drobiazg trochę ulżył w nadmiarze.

You have probably noticed that I am a little bit silent on the Facebook page. I don’t publish photos of me, delicious food or beautiful views from the walks. Who misses that will find it on my Instagram account. I decided to make it the only place for spontaneous documenting of nice and tasty moments. I believe it is not by chance that somehow it kicks me out on my mobile from my Mademoiselle Facebook page. It appeared that it is much better for me. You will find the links to new posts there and important information. On Instagram you will find everything. From my breakfast to totally not mine dog that I walk everyday (but he is a cutie, he deserves some place on the Internet). It still a long way until I will clean my mind properly, but for sure this is a good start, that already has helped.

Przejrzałam posty z zeszłego roku i zauważyłam, że kiedy publikowałam dwa w tygodniu zawsze któremuś czegoś brakowało do tego, by po czasie spojrzeć na niego i być w stu procentach zadowolonym. Postanowiłam stawiać na jakość. Nie na ilość. Kiedy piszę, chcę żeby to miało ręce i nogi, a nawet sens. Mimo tego, że myślenie o blogu w kategoriach międzynarodowych to jak na razie porywanie się z motyką na słońce (ale co byśmy zrobili bez marzycieli, co nie?) to chcę utrzymać konwencję dwujęzyczną, choćby ze względu na kilka ukochanych osób, na ktorych zdaniu mi zależy. A pisanie w dwóch językach zajmuje dwa razy więcej czasu niż zajmowały posty krótkie z przepisem na naleśniki.

I looked through the posts from last year and I have noticed that when I was publishing two of them every week, after some time one of them was missing something to be really satisfied with it. I decided to choose the quality over quantity. When I write I want to make it really work and have sense. Although thinking about the blog as an international thing is a little bit tilting at windmills (but what would we have done without the dreamers?) I want to keep the bilingual character of the blog for these few beloved people that opinion I value. And writing in two languages takes twice as much time as a short post with only a recipe for pancakes. 

I tak przechodzimy do głównej zawartości tych dwujęzycznych cotygodniowych postów. Niedługo na blogu zmienią się kategorie. Po roku umiem jasno odpowiedzieć na pytanie dlaczego zaczęłam prowadzić bloga. A to pozwala na przejrzyste usystematyzowanie treści. Myśl o blogu w mojej głowie błąkała się się kilka dobrych lat. Kilka lat temu nawet pod tą samą nazwą, ale pod innym adresem coś kiełkowało. Potem umarło, żeby urosnąć na nowo wraz z moją przeprowadzką do Szwajcarii. Zaczęłam nadawać nowego wymiaru wszystkiemu w swoim życiu. Docenianie rzeczy małych i wielkich oraz pokonywanie siebie zaczęły być niesamowitą przygodą, której towarzyszą piękne obrazy. Dużo się działo i dzieje. A ja nie chcę tego zapomieć. Główną motywacją mojego pisania jest myśl przewodnia aby ocalić od zapomnienia. A życie mam piękne i pełne wyzwań, więc dlaczego się tym nie podzielić. Przez rok wiem już na pewno, że jest przynajmniej kilka osób, które z przyjemnością towarzyszą mi w moim odkrywaniu siebie i świata. Fajnie, że jesteście!

So now talking about the content of these weekly bilingual posts. Soon I will change the categories. After a year I can clearly answer the question why in the first place I started writing this blog. And this helps a lot to organize the content. I was thinking about having a blog for a really long time. Few years ago I even had it with the same name but with the different address. It died to spring again when I moved to Switzerland. Appreciating big and small things and overcoming myself became a great adventure with beautiful pictures. A lot of things happened and it happening. I don’t want to forget that. Main motivation behind my writing was keeping all these memories alive. I have a beautiful and challenging life and I want share it. After a year I know that there are at least few people who enjoy the adventure of discovering the world and myself with me. Thank you for being here!

Także jedną z kategorii będzie pamiętnik, dziennik czy niecodziennik, ostateczna nazwa się szlifuje. Drugim powodem, dla którego tu jestem to fakt, że bardzo brakowało mi pisania. W liceum chodziłam do klasy o profilu dziennikarskim i to właśnie pisanie swoich własnych historii czy felietonów sprawiało mi największą radość. Praca nianii szczególnie starszych dzieci wymaga kreatywności i dostarcza wiele frajdy, ale jest coś w tworzeniu własnych dzieł artystycznych, coś co rozwija jakiś głębszy pokład tej kreatywności. I niesamowcie pozwala rozwijać swoje wnętrze. Podobno najbardziej kreatywni ludzie i ci, którzy odnoszą wielkie sukcesy prowadzą pamiętniki. Na pewno łatwiej wtedy o autorefleksję. Po głowie chodzi mi wiele historii. Trochę zmyślonych, trochę zainspirowanych życiem a czasem z zupełnie innej bajki. Będę pisać.

So one of the categories will by the diary. The second motivation was the fact that I was terribly missing writing. When I was at high school I went to the class with journalist profile. And writing all these stories and columns was the most joy. Working as a nanny, especially with older kids can be very creative. But there is something really developing in creating your own things like writing, painting or singing. Maybe because it is so strongly connected with our soul. They say that the most creative and successful people write their diaries. For sure it is easier to reflect on yourself and life if you have it written down. I have a lot of stories in my head. Some are made up, some are based on true events and some… are a totally different story. I will write. 

Należę do ludzi, którzy wszystko bardzo mocno przeżywają i wszystkiego bardzo intensywie doświadczają. Tak powstała seria coś dla zmysłów. Zapachy, smaki, dźwięki potafią w mojej głowie łączyć się w nowe obrazy. Trzecią kategorią będą po prostu zmysły. Pojawiać się tam będą nie tylko zestawienia z miesiąca, ale także pojedyncze posty, kiedy coś opanuje jeden ze zmysłów na tyle, że będę chciała poświęcić temu osobną treść i przestrzeń w tym moim małym zakątku w Internecie.

I am one of these people, who strongly experience everything in life. This is how I came up with the idea for something for the senses series. Smells, tastes, sounds can create new pictures in my head. The third category will be just senses. There will be not only the monthly collations, but also the things that occupy my mind so strongly that I will decide to give them a separate post on my blog.

Zapytacie dlaczego w takim razie mniej postów, jak tak bardzo chcę pisać. Dlatego, że chcę pisać dobrze. A bardzo dużo czasu inwestuję teraz w rozwój samej siebie. Uczę się niemieckiego (spodziewajcie się posta o wdzięcznym tytule Back To School), dreptam dziesięć kilometrów dziennie dla zdrowego ciała i ducha i w końcu po zmianie pracy mam też trochę więcej czasu w weekendy, który chcę inwestować w relacje z najbliższymi. I pracuję na pełny etat. Dlatego w myśl zasady mniej, ale lepiej stawiam na jakość. Ciekawa jestem jakie byłyby Wasze motywacje gdybyście mieli zacząć prowadzić bloga? A może już prowadzicie? Do zobaczenia wkrótce!

You might ask then why less posts if I want to write so badly. Because I want to write well. And now I invest a lot of time in my self-development. I learn German (expect a post with a sylphlike title Back To School), I walk ten kilometers every day to keep my body and soul clean and finally I have more time during the weekends which I spend with the people I love the most. And I work full time. So living with the idea less is more I choose the quality. I am curious what would be your motivation if you would start a blog? Or maybe you already have one? See you soon!

Podziel się z innymi:
0

You Might Also Like