Dzieci

Dziękuję Ci Tato

23 czerwca 2016

7 zdań Taty, bez których nie byłabym tym kim jestem. A źle nie jest.

  1. Najpierw się uspokój i powiedz mi co się stało.

Zdanie, które doprowadzało mnie do porządku kiedy miałam 5 lat i zgubiłam misia. Działało kiedy miałam lat 16 lat i moje życie legło w gruzach, bo Bartek nie chciał ze mną chodzić. W zeszłym roku też działało. Zdanie, które pozwala Ci przestać skupiać się na emocjach i histerii, która Twój dziewczęcy organizm ogarnęła w stopniu całkowitym. A Twoją energię kieruje w miarę poprawne składniowo wyjaśnienie przyczyny rozpadu Twojej tak przecież silnej psychiki. Szczególnie w przypadku pięciolatki. Jest bodziec. Jest płacz. A Tata pyta – jaki jest problem i jak możemy go rozwiązać.

Z dziećmi pracuję od prawie 10 lat. Chyba każde usłyszało ode mnie to zdanie. Jego siła działa do tego stopnia, że niektórzy poniżej 6 roku życia jak je słyszą stwierdzają, że w sumie to im się nie chcę opowiadać co się stało i już jest O.K.

Dziękuję Tato, że przywracasz właściwą perspektywę.

  1. Wstań. Otrzep się. Nic Ci nie jest.

Jak sobie pomyślę o tych trzech jakże krótkich zdaniach to przychodzi mi na myśl tekst, który popełniłam zimą o otrzepywania tyłka. Z tymi zdaniami jest podobnie jak z punktem pierwszym. One rosną razem ze mną. Jako dziecko byłam raczej wszystkiego bojącą się spróbować księżniczką. Bałam się wody, nart, wspiąć na małą skałę… Można by wymieniać sporo tych przerastających mnie czynności. 28 lat później robię wszystkie te rzeczy z radością. Jak człowiek dorasta to te trzy zdania stają się niesamowicie metaforyczne. Dla mnie to jest klucz do przeżycia życia z sensem. Cokolwiek się stanie. Wstań. Otrzep się. Nic Ci nie jest.

Dziękuję Tato, że nie pozwalasz mi roztkliwiać się nad sobą.

  1. Dasz radę.

Nie ważne czy chodziło o wizytę u dentysty, konkurs piosenki czy szkolne przedstawienie. Tata zawsze wierzył, że dam sobie radę. Lata mijają. Córka się starzeje i pojawiają się kolejne wyzwania na każdym kroku. I tak proszę Państwa, mój Tata chyba nawet nie wierzy. On to wie. Ze wszystkim sobie poradzę! Taka jestem dzielna.

Dziękuję Tato, że we mnie wierzysz.

  1. Jesteś wspaniała.

Każde dziecko powinno często słyszeć od rodziców, że jest wspaniałe. Kiedy jesteśmy mali to właśnie to co o nas myślą rodzice i najbliżsi kształtuje nasze poczucie własnej wartości. To od pozytywnych komunikatów zależy, czy wstaniemy, czy damy radę. Najpierw Ty musisz uwierzyć w swoje dziecko, żeby ono mogło później uwierzyć w siebie. Ja nie tylko jestem wspaniała, ale i ładna i mądra. I kiedy sama o tym zapominam zaplątując się w zagmatwanych sytuacjach dorosłej kobietki mój kochany Tata zawsze mi o tym przypomina. I Tata ma taką super moc, że zawsze wie kiedy to powiedzieć i jak.

Dziękuję Tato za wszystkie komplementy.

  1. Czy naprawdę tego chcesz? Czy tego potrzebujesz?

Z przerażeniem obserwuję tendencję u współczesnych rodziców spełniania każdego marzenia czy zachcianki swoich dzieci. Gubią się w błędnym pojmowaniu dawania dziecku szczęścia i okazywania miłości. Nie tędy droga drodzy rodzice. To wy musicie pokazać dziecku, że jesteście troszeczkę mądrzejsi od niego i że nie wszystko jest dla niego dobre lub mu potrzebne. Przez całe moje życie ciągle czymś się fascynuję. Są dłuższe i krótsze okresy zakręcenia na punkcie różnych rzeczy. Od dzieciństwa to było wszystko. Chciałam uprawiać różne sporty, chodzić na dodatkowe zajęcia, mieć różne zabawki czy ubrania. Nie przypominam sobie, żebym dostała coś od razu. Jeśli było to coś mniejszego miałam się z tym przespać i zastanowić czy na pewno jest mi to potrzebne do szczęścia. Poczekać. Jeśli było to coś większego to Tata miał zwyczaj wcielania się w rolę adwokata diabła. Potrafił do każdego pomysłu znaleźć mnóstwo jego czarnych stron, minusów i wad. A ja musiałam bronić swojego pomysłu. Poziom wyżej pojawiło się udowodnij, że Ci zależy i w ramach możliwości, które masz pokaż, że robisz coś w tym kierunku to się zastanowimy. Nie miałam wszystkiego. Teraz też nie mam. Ale jestem szczęśliwa. Im mniej posiadam tym bardziej. A inne pomysły przesiewam w swojej głowie wiele razy. Zdarzają się wyjątki, ale w końcu wszyscy popełniamy błędy.

Dziękuję Tato, że nie dawałeś mi wszystkiego czego chciałam.

  1. W siódmym liście do Katowiczan napisano…

Jedno z moich ulubionych, które pojawia się bardzo często właśnie teraz kiedy jestem dorosła. Jako dorośli stajemy się coraz bardziej niezależni i zaczynamy myśleć własnymi drogami. Zdarza nam się zabłądzić w tych pomysłach i przedobrzyć w filozofowaniu. Czasem też tematy, na których się skupiamy i poświęcamy im stanowczo za dużo czasu są płytkie lub głupie. Ta biblijna sugestia dobrze działa na ogarnięcie tych myśli na właściwe tory.

Dziękuję Tato, że przypominasz mi o tym co ważne.

  1. Przepraszam.

Mój Tata jest dla mnie wzorem prawdziwej męskości. Trzeba mieć cholernie dużo odwagi, żeby umieć przeprosić własne dziecko. Za rzeczy mniejsze i większe. Przyjść i przyznać się do błędu. Jako nastolatka miałam bardzo ognisty temperament. Oj wiele walk stoczyliśmy z Tatą i wiele lat moje przepraszam gulą w gardle mi stało. Na szczęście już jakiś czas temu tę lekcję też odrobiłam.

Dziękuję Tato, że nauczyłeś mnie przepraszać.

Podziel się z innymi:
0

You Might Also Like