Miejsca

Gornergrat 3.135 m

20 kwietnia 2016

Gornergrat to jeden ze szczytów na który można wjechać wąskotorową koleją. Magia technologii… Ot tak pociągiem na trzy tysiące metrów. Dla mnie jest to trochę niewyobrażalne jak po takich wąskich i wyglądających raczej skromnie torach jedzie normalny pociąg z mnóstwem ludzi i mimo śniegu, deszczu i innych zawirowań pogody wszystkich szczęśliwie dowozi na szczyt góry. Samo podróżowanie najpierw z Zurichu do Visp, a następnie z Visp do Zermatt było pełne ładnych widoków. Jednak to co ukazuje się oczom, kiedy powoli wspinamy się z Zermatt na Gornergrat po prostu zapiera dech.

___

Gornergrat is one of these mountain tops that you can reach with a narrow gauge train. Magic of technology. It is so simple. You just get on the train and go on three thousand meters. It is quite difficult for me to imagine how on these narrow tracks goes a regular train with lots of people and despite the snow or the rain it brings safely everyone to the top. The whole journey, first from Zurich to Visp and then from Visp to Zermatt I could admire beautiful views. But what you see while slowly climbing from Zermatt to Gornergrat is just breathtaking.

Z założenia na szczycie powinniśmy wpaść w podziw nad majestatem wielu czterotysięczników oraz słynnej góry Szwajcarii, czyli widniejącego na Tobleronie Matterhorn’u. Jednak w życiu trzeba pogodzić się z faktem, że nie można mieć wszystkiego. Wiedziałam, że mam jeden dzień wolnego, a wszędzie w okolicy Zurychu niebo było zaciągnięte chmurami i padało. Więc z radością przyjęłam słońce przebijające się przez chmury i przymknęłam oko na fakt, że dokładnie na wysokości słynnych wierzchołków odpoczywały sobie chmury. Poza tym mój zachwyt nad miasteczkiem i górami unosił mnie jakieś pięć centymetrów nad ziemią. Byłam tak szczęśliwa w tym miejscu na ziemi, że chodziłam i półgłosem mówiłam do siebie Boże, jak tu pięknie!

___

The viewing platform on Gornergrat is meant to give you the opportunity to see many four thousand mountain tops and the most famous mountain in Switzerland, which is the one from the Toblerone package – Matterhorn. Well, but in life you have to deal with the fact that you just can’t have everything. I knew I had one day off and it was raining in the whole area where I live. So with happiness I was enjoying a little bit of sun through the clouds. And I turned a blind eye to the fact that all the tops were hidden in the clouds. Anyway my enchantment with the town and the mountains made me walk few centimetres above the ground. I was so happy to be in a place like this, that I was saying in a quiet voice to myself God! This is so beautiful!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ostatnio byłam zmęczona dużymi miastami. Przytłaczała mnie ilość ludzi pędzących we wszystkie strony, wymieszane zapachy spalin, rozgrzanych słońcem chodników i ogólna miejska duchota. Potrzebowałam samotności, powietrza, przestrzeni i ciszy. Punkty widokowe na słynnych wielostysięcznikach ciężko nazwać samotnią. Ale wystarczyło zjechać dwie stacje niżej i zrobić sobie godzinny spacer od stacji Riffelberg, żeby móc usiąść na kamieniu i usłyszeć ciszę. Nie wiem ile tak siedziałam wpatrzona w góry i głęboko wdychając mroźne powietrze. Za dobrze mi tam było żeby wracać. Nie chciałam jednak pojawić się w wieczornych wiadomościach jako zamarznięta Polka, więc odbyłam już ostatni kurs górską koleją i pojechałam nacieszyć się miasteczkiem.

___

Last days I was really tired with big cities. I was overwhelmed with the amount of people rushing in every direction, mixed smell of the exhaust, hot pavements and in general with the city stuffiness. I needed to be alone, to get some fresh air, space and silence. The viewing platforms on famous mountains are not maybe the best to feel the solitude. But if you go to lower station, to the Riffelberg and take an hour walk you will find yourself among the mountains with no people around. I sat on the stone and I was just listening to the silence. I don’t know how long I was sitting like this, but staring at the mountains and breathing the frosty air was hypnotizing. The feeling was so great that I didn’t want to come back. I didn’t want to be on the evening news as a frozen Polish girl either, so I took the train and went to enjoy the charming town.

Podziel się z innymi:
0

You Might Also Like