Dzieci Myśli różne

Krótka lekcja wdzięczności. Short lesson of gratitude.

27 czerwca 2016

Chciałabym ubrać w słowa uczucia, które od kilku miesięcy bardzo zdominowały moje życie. Uczucie wdzięczności za wszystko co mam jest ostatnio tak silne, że kiedy zamykam oczy i miałabym wymyślić życzenie jedyne co mi przychodzi do głowy to jakże oklepany tekst modelek o pokój na świecie. Bo moje życie jest piękne i dla siebie już niczego nie chcę. Nie znaczy to wcale, że moje życie jest łatwe, lekkie i przyjemne. W sumie to żyję na wiecznym niedospaniu próbując doświadczyć wszystkiego a równocześnie wiele godzin poświęcając swojej pracy. A między nami niedosyt snu nie stanowi tu jedynego problemu. Ale ja przecież nie o problemach dzisiaj.

For some days I have been having this strong need to put down in words the feelings that have dominated my life recently. I have such a strong feeling of gratitude that when I close my eyes and think about a wish the only one that comes to my mind is the peace in the world. You will hear it during every model contest but it is really the only thing we need. My life is so beautiful that I just couldn’t ask for more. And at the same time it doesn’t mean that my life is only about pleasure and it is easy and there are no problems in it. Actually I live with a constant lack of sleep while trying to experience how much I can and working many hours every day. And even this lack of sleep is not the only problem. But I am not here today to talk about the problems.

Kiedy byłam nastolatką uciekałam w książki. Chowałam się w moim bezpiecznym choć wyimaginowanym świecie. W świecie, w którym dziewczynki tańczą w balecie, a chłopcy bawią się ołowianymi żołnierzykami pod choinką. Były jednak dwie książki, które zmieniły moje życie i nadal je zmieniają. Książki, który nauczyły mnie więcej o dobroci, miłości i wdzięczności niż niejeden napotkany człowiek i niejedna lekcja religii. Książki, które zaraz po rodzicach i ich ulubionym kubku mówiącym, że każdy dzień jest prezentem więc otwieraj go z radością, nauczyły mnie, że bycie wdzięcznym jest jedyną drogą do prawdziwego szczęścia. Jedyną drogą, którą zawsze można wybrać bez względu na okoliczności.

When I was a teenager I used to escape into my secret life created in books. I was safe in my imaginary world. In life where little girls wearing pink dresses dance ballet and boys play with lead soldiers under the Christmas tree. But there were two books that have totally changed my life and nowadays they still do it. Books that have taught me more about kindness, love and gratitude than some people and religion lessons. Books, that right after my parents and their favourite cup saying EACH DAY IS A GIFT – OPEN IT WITH JOY, has taught me that being gratitude is the only way to the real happiness. It is the only way that we can choose no matter what the circumstances are.

Pollyanna

Jedenastoletnia dziewczynka, której mama zmarła, a z tatą pastorem żyją bardzo ubogo dostaje na święta od pomocy społecznej zamiast wymarzonej lalki kule. Samo to zdanie jest jak krótki dramat, który wyciska łzy. Brzmi niesamowicie smutno, ale magia tej historii polega na tym, że mądry Tata bierze na kolana dziewczynkę i pociesza, mówiąc, że nie ma się czym martwić. Popatrz Kochanie, trzeba się ucieszyć, że te kule nie są Ci potrzebne bo masz zdrowe nogi. Cała seria o Pollyannie opowiada o tym, że jak zmieniała życie innych ludzi pokazując im dobre strony każdej sytuacji. Umiała znaleźć we wszystkim dobro. Zaraziła optymizmem swoją ciotkę, a koniec końców całe miasto. Nie umiem zapomnieć tej historii z kulami. Tłucze się ona w mojej głowie jak przypominajka Nevilla po podłodze Wielkiej Sali. I zmienia mnie na lepsze każdego dnia.

Pollyanna

Eleven years old Pollyanna is a girl, who has lost her mother and with her dad who is a pastor they live very poorly. One Christmas instead of a doll that she had wished for she got the crutches. Only this one sentence sounds like a real drama and makes you cry. It sounds very sad, but the magic in this story starts when dad takes little girl on her lap and explains her –  Look Darling, we have to be really happy because you don’t need these crutches. You have healthy and strong legs, isn’t that great? All the books about Pollyanna tells story about how she managed to help a lot of people just showing them the bright sides of everything. I can’t forget this story about the crutches. It is bumping in my head like Nevill’s Remembrall on the floor in the Great Hall. And it changes me every day into a better person.

Mała Księżniczka

Tytuł brzmi jak historia przepełniona różowymi kucykami i płaszczykami z pomponami. Sara jest kilkuletnią dziewczynką, która ma wszystko do czasu, kiedy jej ojciec nie bankrutuje i umiera. Z dziewczynki otoczonej specjalnymi względami staje się służącą na pensji. Dorosły po takiej zmianie standardu życia pewnie by się upił i wylądował na jednej z planet Małego Księcia. Sara zaprasza dwie ostatnie przyjazne jej koleżanki do wybitnie nieprzyjaznego pokoju na strychu i opowiada im przepiękne bajki, zaprzyjaźnia się ze szczurem i cudem zdobyte gorące bułeczki daje głodniejszej od siebie dziewczynce. Pozostaje pokorna, dobra i wdzięczna za całe spotykające ją dobro nawet w najtrudniejszych chwilach. Pamiętam, że kiedy czytałam tę książkę, bardzo wyraźnie widziałam wszystkie sceny, jakbym oglądała film. Jego projekcja trwa do dziś i cieszy mnie, że miał happy end.

A Little Princess 

The title sounds like a story filled with pink ponies and coats with bobbles. Sara is a small girl, who has everything until her dad bankrupts and dies. From a girl being treated as a princess she became a maid at the pension for girls. An adult after that big change of lifestyle would probably end up being drunk on one of the planets from Little Prince. But Sara invites her best friends to her really bad room in the attic and tells them beautiful stories, makes friends with a rat and shares her hot buns with a girl poorer than she is. She remains humble, good and grateful for everything good that happens in her life. I remember that when I was reading this book it was like watching a film in my head. This film still goes on in my head but I am really glad it has a happy ending.

 

A u Was jaka książka z dzieciństwa miała największy wpływ na wasze życie?

Which book from your childhood still has a big impact on your life?

Podziel się z innymi:
0

You Might Also Like