Myśli różne

Papierowy kubek ze Starbucks’a – Paper cup from Starbucks

13 kwietnia 2016

4-image_5 - Copy (1)

Robiliście kiedyś zdjęcie swojemu parującemu kubkowi z kawą lub świątecznej edycji kubków z popularnych sieci kawiarni i ktoś podszedł do was, puknął się w czoło i powiedział a to ludzie kubka nie widzieli, że musisz wrzucać to u siebie? Więc od razu Wam powiem, że jeśli chcecie mieć udany związek i robicie zdjęcia jedzeniu, kubkom i parującej zupie to Wasza druga połówka albo musi być bardzo wyrozumiała, albo najlepiej, żeby miała to samo zacięcie. Ale w sumie to o co chodzi?

Jakiś czas temu natrafiłam w głębokich odmętach Internetu na filmik w którym pewna właścicielka kabaretowego raczej kanału na YouTube’ie dość ostro skrytykowała modę na robienie zdjęć kubkom głównie właśnie podpadły jej te ze Starbucks’a. Stwierdziła ona, że robienie zdjęć kawie z sieciówki jest poniżej poziomu i czy naprawdę zrobienie zdjęcia kawie za 12 złotych jest dla tych osób takim wydarzeniem, że koniecznie muszą się podzielić tym ze światem. Zakładam, że powodem dla którego takie zdjęcia wrzuca czternastolatka jest fakt, że bywanie w Starbucks’ie jest po prostu modne. Ja już skończyłam swoją drugą czternastkę. Dlaczego wrzucam zdjęcia kubków, soków, tostów i wszelkiego innego jedzenia?

Po pierwsze dobre picie i jedzenie to takie drobne przyjemności życia. Jeśli umiesz się nad nimi zatrzymać, ogrzać ręce tym kubkiem, głęboko wdychać zapach świeżej kawy i ucieszyć się tym, że ktoś spersonalizował dla Ciebie ten kubek pisząc Twoje imię, czasem nawet dodając uśmiech, to umiesz czerpać radość z życia.

Po drugie tym zdjęciom towarzyszy zawsze jakiś szerszy kontekst. Jedną kawę piłam czekając na autokar do Polski. Cieszyłam się, że mam wakacje i że zobaczę się z najbliższymi. Zaczęłam te wakacje od pysznej Chai Latte właśnie w Starbucks’ie. Wrzuciłam na Instagram’a w tle z pięknymi drzewami. Zatrzymałam ten moment. Ile razy spojrzę na to zdjęcie przepływają przeze mnie dokładnie te same pozytywne emocje. Dzisiaj miałam okazję na samotny spacer po słonecznym i bardzo już wiosennym Zurychu. Otaczał mnie klimat typowej rodzinnej niedzieli. Dzieci biegały i się śmiały, przyjaciele jedli w ogródkach restauracji późne śniadanie, a starsze pary trzymając się za rękę spacerowały wokół jeziora. Przepływało przeze mnie ciepło słońca, płynne szczęście i Vanilla Bean. Właśnie ze Starbucks’a, pita z wiosennie zaprojektowanego papierowego kubka. I ten moment też zatrzymałam.

Po trzecie robienie zdjęć jedzeniu, nawet prostemu czasem może okazać się zaskakująco inspiracyjne. Poprzedni post o wiosennej kanapce to nic innego jak moja interpretacja śniadania w pewnym bistro dwa miesiące temu. Dostałam osobno tosty i sadzone jajko z awokado, łososiem i bazylią. Połączenie genialne, ale od sadzonego jajka wolę jajecznicę i lubię jak wszystko jest na kanapce. Zrobiłam swoją wersję, napisałam o niej posta, zrobiłam kolejne zdjęcia. Dzisiaj kolejna osoba zrobiła te kanapki zainspirowana moimi zdjęciami i wysłała mi swoje na dowód. I tak sprawianie przyjemności dobrym jedzeniem innym jak i sobie rozprzestrzeniło się.

Bo koniec końców życie składa się z tej świeżo zmielonej kawy rozgrzewającej nas w chłodny poranek, pizzy z idealnie wypieczonymi brzegami pochłanianej w gronie przyjaciół, domowego obiadu podanego z miłością czy nawet z wyciskanego ze świeżych pomarańczy soku, który umila Ci podróż pociągiem i podziwianie widoków za oknem.

___

Have you ever have taken a photo of a steaming cup of coffee or a cup from limited holiday edition released by a popular coffeehouse and somebody just asked you Are you mad? You think people haven’t seen a cup of coffee? Well, I tell you straight ahead that if you want to have a peaceful relationship and you are the one who takes photos of food, cups and steaming soup you better find yourself your significant other with the same interest. But anyway… Why I am telling you all of this?

Some time ago I found on the Internet a short video, where lady was quite harsh on everyone who takes photos of cups. Especially she had a problem with a Starbucks’ cups. She didn’t understand what is so special about them. Her opinion was that it is pathetic and was asking a question Is it really so cool to post a picture with a coffee for 12 zloty? I assume that the reason that some of fourteen year old have is that it is trendy. I already have finished my second sweet fourteen. So why I am posting so many pictures of cups, juices, toasts and every other kind of food?

First of all good beverages and food are these small pleasures of life. If you can stop and cherish this moment with cup warming your hands, smell the freshly ground coffee and enjoy this small thing like personalised cup with your name on it or sometimes even an extra smile or word from the barista then you perfectly know how to enjoy life.

The second thing is that these photos usually have something more to tell. One of the coffees I drank while I was waiting for my bus to Poland. Having holidays and perspective of seeing my family was filling me with joy. So I started my holidays with a delicious Chai Latte actually… in Starbucks. I posted a photo on my Instagram with a cup and beautiful trees in the background. I captured the moment. Every time I look at it I can feel these positive emotions again. Today I had a chance to take a nice walk just by myself. Zurich was beautifully lighted with the spring sun.  I was surrounded with a typical family Sunday atmosphere. The children were running and laughing, friends were eating late breakfast in restaurants’ gardens and old couples were walking by the lake and holding hands. I felt the flow of the sun warmth, liquid happiness and Vanilla Bean. The coffee was in a great designed spring cup. It was really good, so I captured this moment too.

The last thing is that taking photos even of a very simple food can sometimes surprisingly become very inspirational. The previous post about a spring sandwich is nothing else but my interpretation of a breakfast that I had two months ago in a climatic bistro. I separately get plain toasts, a fried egg with some avocado, salmon and basil. I made my own version and wrote a post and took some photos of it. Today another person made these delicious sandwiches inspired by my post. And this way spreading the small pleasures and good food started.

In the end life is made of these small things like freshly ground coffee that keeps us warm in a crispy morning, pizza with perfectly baked edges eaten with friends, homemade dinner served with love or even freshly pressed orange juice which makes your train journey and admiring the views much better.

 

6-image_7 - Copy (1)

 

Podziel się z innymi:
0

You Might Also Like