Moda Myśli różne

Pożegnania – Saying goodbye

30 września 2016

Pożegnania to takie momenty w naszym życiu, które mimo tego, że ich się spodziewamy, nieustannie nas zaskakują. Wiemy, że po lecie przychodzi jesień, a jednak kiedy w połowie września robi się chłodno pytamy czy to naprawdę już? Ostatniej niedzieli jednak pogoda się do nas uśmiechnęła i mogliśmy się nacieszyć prawdziwie wakacyjną pogodą. Zainspirowało mnie to jednak do kilu myśli o pożegnaniach. Tych moich, osobistych, ale także tak ogólnie jak to jest z tym mówieniem pa.

Farewells are these moments in our lives that always surprise us despite the fact we still expect them to come. We are perfectly aware of season change, but still when in the middle of September it becomes colder, we ask ourselves is it really already autumn? Last Sunday the weather was good for us and we could enjoy a really summer day. But I still felt inspired to write down few things about goodbyes. These personal, my own farewells and generally how it is really with saying bye.

img_6917

Pamiętam, że jak byłam w szkole to zupełnie inaczej podchodziłam do zakończenia roku szkolnego niż moje koleżanki. Dziewczyny się ściskały i zapewniały o tęsknocie, która nie pozwoli im spać w letnie noce. A ja z lekką duszą cieszyłam się na dwa miesiące, w dzieciństwie głównie spędzone w domku w górach, z rodziną, górą książek i nieprzespanymi nocami od słuchania Powtórki z rozrywki w radiowej Trójce. Nie wiem skąd u mnie taka akceptacja faktu, że życie płynie i wszystko ma swój koniec. Ja moje końce przyjmuję z niesamowitym spokojem. Może to dlatego, że wychodzę z założenia, że koniec jednego zawsze oznacza początego czegoś nowego.

I remember that when I was in school my attitude to the end of the school year was totally different from the one that my school friends had. Girls were hugging each other and ensuring about the longing that will keep them awake during summer nights. And I was looking forward to spend two months in our summer house in the mountains with my family, loads of books and sleepless nights because of listening to my favourite cabaret program on the radio. I don’t know where my acceptance of life changes comes from. That the life flows and everything has to come to an end. I take my ends with an ease. Maybe it is because I believe that every end is a beginning of something new. 

img_6946

Są pożegnania, których nie lubię. To te do których nie doszło. Są relacje i sytuacje, które kończą się czasem bez naszego udziału i nie możemy nic na to poradzić. Niedokoćzone rozmowy i urwane konteksty. Czas sprawia, że blednie to kłujące uczucie niedopowiedzenia. Jednak uważam, że każdy powienien mieć szansę wyjaśnić lub podać dłoń. Myślę też, że nawet pozbawieni tej możliwości to dalej my decydujemy co zrobimy z tym fragmentem naszej historii. Grunt to patrzeć na innych z miłością.

There are some goodbyes that I am not really fond of. They are the ones that haven’t happened. There are relations and situations that end without us and we can’t do anything about it. Conversations that haven’t been finished and contexts that haven’t been explained. Only the time makes it feel less uncomfortable. I believe that we all deserve an opportunity to straighten out things and give a hand. I also think that when voided of these chances we can still decide what to do with this part of our story. The most important thing is to look at others with love. 

img_6873

Ludzie tęsknią za latem, za tymi co odeszli, za szkołą, za dawną miłością. I nie widzą tego jak piękna jest jesień, która mieni się ciepłymi kolorami. Nie dostrzegają tych, którzy są wokół nich i potrzebują miłości, uwagi, czułości. Niby wszyscy wiedzą, że trzeba żyć tu i teraz, a jednak tak bardzo przywiązują się do przeszłości. Może dlatego, że teraźniejszość wymaga odwagi i wysiłku, żeby ją poznać.

People miss the summer, people who passed, school and old love. They are somehow blind to the beauty of the autumn, that shimmers with all the warm colours. They can’t see people who are around them and need their love, attention and tenderness. In a way everybody knows that we need to live here and now, but they still grow attached to the past. Maybe because the present needs courage and effort to get to know it. 

img_6910

Miałam kilka trudnych pożegnań w swoim życiu. W tamtych chwilach miałam uczucie, że świat mi się kończy. Dosłownie wali w posadach. Ale z czasem nauczyłam się przyjmować pożegnania jako niezbędny mi element rozwoju. Gdyby nie tamte pożegania nie byłabym tym kim jestem. Nie znałabym tak dobrze siebie i nie byłabym w stanie rozumieć innych i współodczuwać. Ludzie nie są nam dani na zawsze. Ta myśl pozwala wyciągać z relacji, które mamy to co najlepsze. Nikt nie jest nasz i na zawsze nim nie będzie. Może odejdzie sam, może zmusi nas do odejścia lub po prostu zmieni wymiar swojego przebywania. I wtedy należy uśmiechnąć się, podziękować za to co było piękne i wspólne. Wynieść lekcję z tego co było trudne i nieudane i otworzyć się na nowe.

I had few difficult goodbyes in my life. In those moments I had this feeling, that my world was falling apart. Literally. But with time I learned how to take the goodbyes as an essential element of self development. If not those farewells I wouldn’t be who I am. I wouldn’t know myself so well and I couldn’t understand others and have empathy for them. People are not given to us forever. This thought helps to experience what is the best in the relation. Nobody is ours and won’t be forever. Maybe he will walk away, maybe he will make you walk away or maybe he will start his life in a different dimension. And then we have to smile and thank for all that we had together and that was good and beautiful. And from what was difficult and not perfect just learn our lesson. And open to the new. 

img_6825

Czasem mam wrażenie, że jest we mnie coś z cygańskiej duszy. Nie przywiązuję się do miejsc, domów i rzeczy. Dobrze się czuję kiedy nadchodzą zmiany. Czasem sama je kreuję, czasem to one kreują mnie. Wierzę, że spotkania, które jeszcze przede mną nauczą mnie wielu dobrych rzeczy. Wierzę, że miejsca, w których dane mi będzie być pokażą mi nowe oblicze świata. I że jeszcze wiele o sobie się nauczę.

Sometimes I have this impression that my soul is slightly vagrant. I don’t grow attached to places, house and things. I feel great when changes are coming. Sometimes I create them and sometimes the changes create me. I believe in meetings that are still ahead will teach me a lot of good things. I believe that the places I will see will show me new faces of the world. And that I will still learn a lot about myself. 

img_6893

Sukienka – dress: GAP

Buty – shoes: Mel by Melissa

Torebka – bag: Accessorize

Bransoletka – bracelet: TOUS

Podziel się z innymi:
0

You Might Also Like