Jedzenie Miejsca

Śniadanie na trawie – Breakfast on grass

14 maja 2016

Na majówkę pojechałam do Polski. Chyba jednak jeszcze jakiś czas będzie mnie zaskakiwało jak bardzo zmęczona wracam z tych urlopów w domu. Ale podobnie jak ostatnim razem udało się zakończyć wyjazd pysznym śniadaniem już w bardzo mocno wakacyjnym klimacie. Tym razem było to śniadanie na trawie w Parku Śląskim. Inicjatywa jest rewelacyjna. Food truck’i, zajęcia z jogi na świeżym powietrzu, masaże i kąciki dla dzieci. Akcja krzycząca ludzie chodźcie do parku i jedzcie pysznie i zdrowo. Nie jest to jednak pomysł dla ludzi, którzy mają wiele planów na sobotę. Panuje tam atmosfera zgodnie z filozofią slow life. Jeśli chcesz się napić koktajlu, na przykład takiego co ma w sobie jabłko, gruchę i pietruchę, najpierw musisz wystać z piętnaście minut w kolejce, a jak już złożysz zamówienie to znowu chwilę musisz uzbroić się w cierpliwość. Ale było warto. Inna sprawa, że jak już w końcu dostałam mój super zdrowy koktajl to tak bardzo chciało mi się pić, że nie zdążyłam mu zrobić zdjęcia. Powiem Wam tylko, że był zielony (cóż za niespodzianka). A jak śniadanie na trawie to poszłyśmy z Martą na całego i zapiekanka też miała pewną trawę na sobie zwaną powszechnie rukolą. W ten sobotni poranek można było spokojnie się pomylić i pomyśleć, że to już wakacje. Świeciło słońce, które lekko już nadawało ludziom koloru. Sporo z nich pokusiło się o przyjechanie rowerem. A po pysznym śniadaniu w Parku Śląskim można wybierać z mnóstwa innych atrakcji. Można na przykład przejechać się kolorową kolejką. Ja też się przejechałam. Autokarem do Zurychu 🙂

___

For the long May weekend I went to Poland. I think I will still be surprised for some time how tired I come back from the holidays at home. But like the last time I managed to end this visit with a delicious breakfast in a very summer atmosphere. This time it was the breakfast on the grass in Silesian Park. The initiative is exceptionally good. Food trucks, yoga classes outdoors, massages and places for children to play. This idea screams people come to the park and eat deliciously and healthy. On the other hand it is not a breakfast option for people who have planned a lot for the whole Saturday. The atmosphere that you can feel there is definitely connected with the slow life idea. If you want to drink a cocktail for example made of apples, pears and parsley, first you need to stand in queue for fifteen minutes and when you finally order then you still have to practice your patience for a little bit longer. But it was worth it. The other thing is that I drank my cocktail so quickly, that I didn’t have a chance to take a photo of it. I can tell you that it was green (what a surprise). We decided to go crazy with Marta and because it is a breakfast on the grass we ordered more eatable grass on our sandwiches commonly known as a rocket. On this Saturday morning it was very easy to have a summer feeling. The sun was shining, giving people a delicate suntan. A lot of them decided to come on the bike. After a delicious breakfast in Silesian Park there are many more attractions to choose. You can for example take a ride on a colourful train. I took a ride too. On a bus to Zurich 🙂

Podziel się z innymi:
0

You Might Also Like