Moda

Sobotnie śniadanie na mieście

11 lutego 2016

Lekki przestój w publikacji postów wyniknął z mojego wypadu do domu. Niby wakacje, a jakoś po powrocie do Szwajcarii odpoczywam biegając za dziećmi. Wpadłam do Polski jak po ogień. Przy okazji zaliczyłam potrójne urodziny, dentystę, urząd miasta, wydział paszportowy, kosmetyczkę, przedszkole, wydział komunikacji, a nawet kino. A te wymienione jednym tchem punkty to i tak nie wszystko. W sobotę już wyjeżdżałam, jednak dzień zaczęłam z totalnym spokojem jedząc pyszne śniadanie w Bistro Kofeina z przyjaciółką. To śniadanie z widokiem na 3 maja było jak przystanek między tysiącem rzeczy, które trzeba zrobić i kolejnymi dziesiątkami ludzi, których musisz koniecznie odwiedzić. Do jednych lecisz jak na skrzydłach, do innych idziesz jak po rozżarzonych węgielkach. I chyba z czasem nauczysz się jakoś lepiej organizować ten czas. Choć i tak nieźle mi poszło jak na drugi raz.

Razem z udokumentowanym śniadaniem, pierwszy na blogu outfit of the day. Ulubione granaty połączone ze słodkimi misiami w uszach i różowymi akcentami na szalu i torebce. Prosto, ciepło i granatowo. Torebka z Accessorize jest idealna na kolejne wycieczki, gdyż tak naprawdę jest plecakiem, który ma rączki. Ha! Taki myk! Od dzisiejszej inauguracji tagu #ootd będzie go tu coraz więcej, co mam nadzieję cieszy Was tak samo jak mnie.

Kurtka: s.Oliver | Szalik: GAP | Spodnie i koszulka: H&M L.O.G.G.

Torebka: Accessorize | Buty: Szuz Szop – Loretta Vitale

 

 

 

Podziel się z innymi:
0

You Might Also Like