Miejsca

Wiosenna impresja – Spring impression

17 kwietnia 2017

Mam wrażenie, że w tym roku wiosnę przeżywam bardziej niż kiedykolwiek. Syndrom zachwycania się drobiazgami towarzyszy mi już od pewnego czasu, ale jednak mój poziom ekscytacji nad każdym kwiatkiem w tym roku przekroczył wszystkie normy. Nie wiem czy to dlatego, że wiosna od razu przyszła taka ciepła. Z zimowych botków, można było wskoczyć prosto w balerinki. Z wełnianych swetrów i grubych rajstop prosto w lekkie sukienki. Ciepło delikatnie rozpływa się w całym ciele. Może to słońce, którego jest tak dużo i tak szczodrze rozjaśnia nam każdy dzień. A może to ferie barw jakimi mienią się wszystkie kwitnące drzewa. Od delikatnej, ślubnej bieli przez słoneczną żółć, po róż i fiolet prosto z dyskoteki na wrotkach w latach siedemdziesiątych.

Moje Instagramowe konto wygląda jakby samo zakwitło i chciałoby się powiedzieć, że sama też kwitnę. Na razie jednak ciężko powiedzieć czy choćby korzenie gdzieś zapuściłam. Choć Szwajcaria kusi tą wiosną. Te ośnieżone szczyty w oddali w słoneczny dzień. Promienie migoczące na tafli jeziora, kiedy wczesnym rankiem jadę pociągiem do pracy. Ptaki świergoczące o poranku i bociany budujące gniazda. Wszystko mówi, że jest pięknie. A może ja jestem po prostu zakochana?

I have an impression that I am experiencing this spring more than any before. I have the syndrome of getting excited with all the small and beautiful things for quite a while now, but the level of excitation about every single flower just went pass all the norms. I don’t know if it is because spring came so warm. Straight from the winter boots, we were able to change into flat shoes. From wool sweaters and thick tights into summer dresses. The warmth goes gently through the whole body. Or maybe it is variety of colours that spring trees are blossoming with. From delicate and wedding shades of white, through sunny yellow and finally with pink and purple straight from the roller-skates disco party in seventies.

My Instagram account looks like it is blossoming itself and I would love to say that I am blossoming too. But so far it is difficult to say if I have grown my roots yet. Switzerland is tempting with this beautiful spring. Snowy peaks far away on the summer day. Sun reflections playing on the surface of the lake outside the train window early in the morning. Birds singing in the morning and storks building their nests. Everything says it is wonderful. Or maybe I am in love?

Podziel się z innymi:
0

You Might Also Like