Miejsca

Zermatt

18 maja 2016

Pamiętacie jak sobie wjechałam kolejką na Gornergrat? A potem sobie zjechałam do miasteczka? Wiem, dawno temu to już było, ale powiem Wam, że nawet tak przyjemnie po przerwie wrócić do tych zdjęć i przypomnieć sobie jak dobrze mi tam było. Tak dobrze, że pewnie słoneczna i letnia wersja Zermatt’u na pewno zagości na blogu w tym roku. Muszę tam wrócić z kilku powodów. Po pierwsze wypadałoby na własne oczy ten Matterhorn zobaczyć jak już się mieszka w Szwajcarii, a skubany uparcie cały dzień wtedy chował się za chmurami. Po drugie jest tam wszystko, czego szuka się  w górskim miasteczku. Wejście na szlaki prostsze i trudniejsze blisko od centrum. Klimat wakacji o każdej porze roku plus klimatyczne restauracje i knajpki. Drewniana zabudowa która nadaje historycznej atmosfery. A ja to mam takie szczęście, że nawet jak zaglądam o przypadkowej godzinie do kościoła to akurat na organach ktoś gra najpiękniejsze dzieła muzyki klasycznej. Mam nadzieję, że jedyna pani poza mną w kościele nie miała mi za złe, że sobie co nieco ponuciłam.

W Zermacie można też kupić oczywiście niezliczoną ilość pamiątek. Ze Szwajcarią kojarzą się w końcu świstaki, kozice i psy pasterskie. Także w co drugim sklepie kupicie je w postaci breloczków, magnesów i maskotek. Ja lubię jak po całym dniu zwiedzania bolą mnie nogi, ale jeśli należycie do bardziej wypoczywających turystów zawsze Zermatt można zobaczyć z perspektywy dorożki. Koń pozamiata ogonem i to wcale nie w dniu waszego ślubu, choć dzwony na pewno będą dzwoniły i będziecie mieli wyjątkowe wspomnienia. Bo tam tak właśnie jest. Sielsko, anielsko i dużo ludzi. Bo oni są wszędzie, dlatego lepiej dostrzec te wyjątkowe strony Zermatt’u i uciekać na szlak. Tam jest ich trochę mniej a na pewno ciszy jest więcej.

___

Do you remember when I took a mountain train to Gornergrat? And then went back to the town? I know it was some time ago, but I have to tell you it is really nice to look through these photos after a little break and remind myself how great I felt there. So great, that probably summer version of Zermatt will appear this year on the blog. I have to go back there because of few reasons. First of all it would be nice to see this famous Matterhorn mountain if you live in Switzerland. Then, there is everything that I love about little mountain towns. All the trails, the easier and tougher ones are very close from the main centre. The holiday spirit with all the cosy restaurants and small pubs is very inviting. The wooden architecture gives the town this historical atmosphere. And I am lucky enough to enter the church spontaneously and exactly that time someone was playing all the most beautiful masterpieces of classical music.  I hope that the only lady who was there didn’t mind me humming these melodies.

In Zermatt you can buy unbelievable amount of souvenirs. When it comes to the animals that you think about when thinking of Switzerland you have to mention the woodchuck, chamois and sheepdog. So of course you can buy them as a key ring, a magnet and a mascot. I like when my legs are tired and I can really feel them after the whole day of sightseeing. But if you prefer to relax more you can always take a carriage. This town is calm, peaceful and one of the kind. And this is why there are a lot of tourists, so if you are looking for some peace and quiet, go and take one of the trails. You will find there what you are looking for. Maybe you will be lucky enough to see Matterhorn.

Podziel się z innymi:
0

You Might Also Like